Określenie „rejs” może być mylące. Statek ekspedycyjny i klasyczny cruise liner mają wspólny pokład, kabiny i restaurację, ale filozofia podróży jest zupełnie inna.
Podczas rejsu ekspedycyjnego na Spitsbergen statek nie jest pływającym hotelem przewożącym pasażerów od jednego miasta portowego do drugiego.
Jest przede wszystkim narzędziem do eksploracji.
Program nie jest najważniejszy. Najważniejsze są warunki
W klasycznym rejsie pasażer otrzymuje harmonogram: we wtorek port A, w środę port B, w czwartek port C.
Arktyka nie działa według takiego kalendarza.
Lód morski może zamknąć wejście do zatoki. Mgła może ograniczyć widoczność. Fale mogą uniemożliwić bezpieczne zejście Zodiacami. Z drugiej strony gdzie indziej mogą pojawić się wyjątkowo dobre warunki albo interesująca możliwość obserwacji przyrody.
Dlatego program wyprawy Prestige Tours wyraźnie zaznacza, że decyzje dotyczące lądowań są podejmowane na bieżąco, a trasa rejsu po Svalbardzie zależy od warunków lodowych i pogodowych oraz decyzji kapitana i lidera ekspedycji.
Dla osoby przyzwyczajonej do szczegółowych itinererów może to początkowo wyglądać jak brak precyzji.
W rzeczywistości jest odwrotnie.
Dobra ekspedycja polarna wymaga umiejętności zmiany planu.
Zodiac jest ważniejszy niż port

Jednym z najważniejszych elementów rejsu ekspedycyjnego po Spitsbergenie są Zodiaki – niewielkie, wytrzymałe łodzie pneumatyczne pozwalające opuścić statek i dotrzeć do miejsc bez klasycznego nabrzeża.
Ultramarine ma wewnętrzny hangar mieszczący 20 Zodiaców, zaprojektowany tak, aby możliwe było sprawne opuszczanie jednostek na wodę. Sam statek mieści maksymalnie 199 pasażerów.
Zodiaki pozwalają wpłynąć bliżej lodowców, eksplorować zatoki, obserwować klify i wysadzać uczestników na brzegu tam, gdzie nie ma żadnej infrastruktury portowej.
Właśnie tam zaczyna się właściwa wyprawa.
Lądowanie może oznaczać tundrę, a nie molo
W programie Spitsbergenu znajdują się między innymi spacery po tundrze oraz możliwe lądowania w takich miejscach jak Ny-London, Texas Bar, Worsleyneset czy Alicehamna.
Nie zawsze schodzi się więc na betonowe nabrzeże.
Czasami uczestnik wysiada z Zodiaca bezpośrednio na kamienistej plaży i dopiero stamtąd rusza w teren.
To zmienia sposób przygotowania do dnia. Ważniejsza od eleganckiego stroju staje się dobra warstwa termiczna, wodoodporna odzież i odpowiednie obuwie.
W ofercie Prestige Tours specjalne buty potrzebne podczas zejść na ląd są wypożyczane uczestnikom, a kurtka typu parka jest częścią świadczeń.
Ekspedycja oznacza także ograniczenia

Od 1 stycznia 2025 roku przepisy ochrony środowiska na Svalbardzie zostały zaostrzone.
W obszarach chronionych turystyczne lądowania są dozwolone tylko w wyznaczonych miejscach, a na statkach wpływających do tych obszarów obowiązuje limit maksymalnie 200 pasażerów. Wprowadzono również ograniczenia dotyczące dronów, morsów i ruchu jednostek w pobliżu kolonii ptaków.
Ultramarine przewozi maksymalnie 199 gości, czyli jego wielkość odpowiada modelowi wypraw pozwalających funkcjonować w ramach tych regulacji.
Dla doświadczonego podróżnika ma to znaczenie.
Mniejszy statek nie jest wyłącznie kwestią atmosfery na pokładzie. Decyduje również o tym, gdzie jednostka może operować i jak sprawnie można przeprowadzać zejścia w teren.
Ekspedycja nie oznacza spartańskich warunków

Dawne wyprawy polarne kojarzą się z mokrą odzieżą, ciasnymi kojami i konserwami.
Współczesny statek ekspedycyjny może wyglądać zupełnie inaczej.
Ultramarine ma 128 metrów długości, klasę lodową PC6, przestronne kabiny, restauracje, spa, saunę, centrum fitness i panoramiczne przestrzenie obserwacyjne.
Komfort nie zmienia jednak głównego celu podróży.
Kabina jest miejscem odpoczynku pomiędzy aktywnościami, a nie główną atrakcją.
Po co na statku naukowcy i zespół ekspedycyjny?
W czasie rejsu nie chodzi wyłącznie o oglądanie krajobrazów.
Zespół ekspedycyjny prowadzi wykłady i prezentacje dotyczące między innymi przyrody, lodu, geologii i historii regionu. Oferta Prestige Tours obejmuje obecność anglojęzycznych przewodników i naukowców oraz prelekcje na statku.
Dzięki temu widok lodowca przestaje być po prostu ładną ścianą lodu.
Zaczynamy rozumieć jego ruch, cielenie i relację z fiordem.
Kolonia ptaków przestaje być hałaśliwym klifem.
A widziany przez lornetkę niedźwiedź polarny staje się częścią znacznie większego systemu zależnego od lodu morskiego.
Ultramarine ma helikoptery, ale na Svalbardzie ich nie używa

To ciekawy szczegół ważny dla osób dokładnie analizujących statek.
Ultramarine rzeczywiście posiada dwa śmigłowce H145 i dwa lądowiska. Operator statku, Quark Expeditions, wyraźnie jednak zaznacza, że helikoptery nie są używane podczas rejsów na Svalbard i Spitsbergen.
Nie warto więc wybierać tej konkretnej wyprawy z oczekiwaniem heli-flightseeing.
Tutaj najważniejszymi narzędziami eksploracji pozostają statek, Zodiaki i własne nogi.
Rejs dla osób, które rozumieją wartość zmiany planu
Największa różnica pomiędzy klasycznym rejsem a wyprawą ekspedycyjną na Spitsbergen ujawnia się rano.
W zwykłym cruise pasażer pyta:
„O której dopływamy do portu?”
Na ekspedycji znacznie ciekawsze pytanie brzmi:
„Co dzisiaj pozwoli nam zrobić Arktyka?”
Właśnie dlatego elastyczność nie jest słabością programu.
Jest jego najważniejszą cechą.
Chcesz zobaczyć Arktykę z zupełnie innej perspektywy?
Rejs ekspedycyjny na Spitsbergen to lądowania na tundrze, wyprawy Zodiacami, obserwacja lodowców i dzikiej przyrody oraz trasa, która może zmieniać się wraz z warunkami. To podróż dla tych, którzy zamiast sztywnego harmonogramu wybierają prawdziwą eksplorację.
Wyprawa na Spitsbergen — sprawdź trasę, aktualne terminy i ceny.