To zwierzę zostało przystosowane do życia w warunkach, w których człowiek bez specjalistycznego wyposażenia nie przetrwałby długo.
Potrafi przepłynąć ogromne odległości, wyczuć zdobycz ukrytą pod grubą warstwą śniegu, funkcjonować przy ekstremalnie niskich temperaturach i przez długi czas wędrować w poszukiwaniu pokarmu.
A przy tym niedźwiedź polarny wcale nie jest naprawdę biały.
Dlaczego niedźwiedź polarny jest biały?

To jedna z najlepszych arktycznych ciekawostek.
Sierść niedźwiedzia polarnego nie zawiera białego pigmentu.
Poszczególne włosy są pozbawione pigmentu i przezroczyste. Ich budowa sprawia, że światło jest rozpraszane i odbijane w taki sposób, iż całe futro wydaje się białe lub lekko kremowe.
Biały wygląd ma ogromne znaczenie podczas polowania.
Niedźwiedź poruszający się po śniegu i lodzie znacznie mniej wyróżnia się na tle otoczenia, dzięki czemu może skuteczniej zbliżać się do swojej głównej zdobyczy – fok.
Pod futrem kryje się kolejna niespodzianka.
Skóra dorosłego niedźwiedzia polarnego jest czarna.
Naukowcy wskazują dwie prawdopodobne korzyści takiego ubarwienia. Ciemna skóra może pomagać w pochłanianiu energii słonecznej oraz chronić przed promieniowaniem UV, które w Arktyce jest dodatkowo odbijane przez śnieg, lód i powierzchnię wody. Nie jest jednak prawdą, że nauka zna już jednoznaczne wyjaśnienie tego zjawiska – Polar Bears International podkreśla, że pozostają to najlepiej uzasadnione hipotezy.
Niedźwiedź polarny rodzi się… różowy
Nowo narodzone młode zupełnie nie przypomina potężnego drapieżnika znanego z fotografii.
Młode niedźwiedzie ważą po urodzeniu zaledwie około pół kilograma, są ślepe i praktycznie bezbronne. Ich skóra jest początkowo różowa i dopiero po kilku miesiącach ciemnieje.
Samica rodzi młode zimą w wykopanej w śniegu norze.
Na Svalbardzie młode pozostają z matką w legowisku przez pierwsze miesiące życia. Kiedy mniej więcej na początku wiosny opuszczają norę, ważą już około 10 kilogramów i zaczynają poznawać środowisko, w którym będą musiały nauczyć się polować i przetrwać.
Pierwsze miesiące są szczególnie niebezpieczne. Młode całkowicie zależą od matki, a długie przeprawy przez wodę czy niedostatek pokarmu mogą stanowić dla nich ogromne obciążenie.
Dlaczego niedźwiedź polarny potrzebuje lodu?
Wbrew potocznym wyobrażeniom niedźwiedź polarny nie jest po prostu „białym niedźwiedziem żyjącym na śniegu”.
To ssak morski.
Jego łacińska nazwa Ursus maritimus trafnie oddaje charakter gatunku – życie niedźwiedzia jest nierozerwalnie związane z morzem i lodem morskim.
To właśnie na lodzie poluje przede wszystkim na foki obrączkowane i foki brodate. Wiosna i początek lata są szczególnie ważne, ponieważ wtedy niedźwiedzie mogą zdobywać wysokoenergetyczny pokarm i gromadzić zapasy tłuszczu potrzebne na późniejsze miesiące.
Na lądzie niedźwiedź może zjadać ptasie jaja, padlinę, rośliny, a na Svalbardzie obserwowano nawet osobniki polujące na renifery.
Problem polega na tym, że takie pożywienie nie zastępuje energetycznego tłuszczu fok.
Dlatego kondycja lodu morskiego na Svalbardzie ma tak wielkie znaczenie dla niedźwiedzi polarnych.
Jak niedźwiedź poluje na fokę ukrytą pod śniegiem?

Najważniejszą bronią niedźwiedzia nie są wcale pazury.
Jest nią węch.
Norweski Instytut Polarny podaje, że niedźwiedź potrafi wyczuć fokę znajdującą się w legowisku ukrytym pod około metrową warstwą twardego śniegu.
Dzięki temu może przemierzać ogromne obszary lodu i lokalizować miejsca, w których przebywają foki.
Kiedy podejdzie wystarczająco blisko, wykorzystuje ogromną siłę, ostre zęby i krótkie, zakrzywione pazury.
To drapieżnik niezwykle precyzyjnie przystosowany do jednego konkretnego środowiska.
Łapy jak rakiety śnieżne
Łapa dużego niedźwiedzia polarnego może mieć około 30 centymetrów szerokości – mniej więcej tyle co duży talerz obiadowy.
Tak szerokie łapy rozkładają ciężar ciała na większej powierzchni, co ułatwia poruszanie się po lodzie i śniegu. Podczas pływania przednie łapy działają jak potężne wiosła, a tylne pomagają sterować.
Spód łap również jest wyspecjalizowany.
Znajdują się na nim drobne nierówności – brodawki nazywane papillae – zwiększające przyczepność na śliskim lodzie. Pomiędzy palcami i poduszkami rośnie dodatkowo futro chroniące przed zimnem.
Niedźwiedź, który potrafi pływać przez kilka dni
Niedźwiedzie polarne są znakomitymi pływakami.
Gruba warstwa tłuszczu chroni je przed wychłodzeniem w lodowatej wodzie, a budowa łap pozwala sprawnie poruszać się pomiędzy fragmentami lodu. Norweski Instytut Polarny podkreśla, że mogą pozostawać w wodzie przez bardzo długi czas.
Badania telemetryczne udokumentowały nawet wielodniowe przeprawy na dystansach liczonych w setkach kilometrów. Takie ekstremalne pływanie wiąże się jednak z bardzo wysokim kosztem energetycznym, szczególnie dla młodych niedźwiedzi.
Widok niedźwiedzia w wodzie może więc wyglądać spokojnie, ale dla zwierzęcia długotrwałe pływanie nie zawsze jest obojętne.
Z tego powodu podczas obserwacji nie wolno blokować zwierzęciu drogi ani podążać za nim łodzią w sposób, który mógłby wymusić zmianę kierunku.
Czy niedźwiedzie polarne zapadają w sen zimowy?
Nie w takim sensie jak wiele innych niedźwiedzi.
Większość niedźwiedzi polarnych pozostaje aktywna także zimą i nadal poluje.
Wyjątkiem są przede wszystkim ciężarne samice, które budują nory śnieżne i pozostają w nich w okresie porodu oraz pierwszych miesięcy życia młodych.
To jedna z ciekawszych różnic między niedźwiedziem polarnym a niedźwiedziem brunatnym.
Arktyczny drapieżnik nie może pozwolić sobie na przespanie sezonu, w którym warunki lodowe mogą być kluczowe dla zdobywania pokarmu.
Czy niedźwiedzie są samotnikami?
Przez większość życia – tak.
Dorosłe niedźwiedzie polarne zwykle przemieszczają się samotnie. Najważniejszym wyjątkiem jest samica prowadząca młode.
Można jednak zobaczyć kilka niedźwiedzi w jednym miejscu, gdy pojawi się wyjątkowo bogate źródło pokarmu – na przykład tusza wieloryba. Norweski Instytut Polarny dokumentował takie sytuacje, gdy padlina przyciągała kilka zwierząt jednocześnie.
Nie oznacza to jednak stworzenia trwałej grupy.
Po zakończeniu żerowania zwierzęta ponownie ruszają własnymi drogami.
Jak duży jest niedźwiedź polarny?

Dorosłe samce są zdecydowanie większe od samic.
Typowy samiec waży około 350–600 kilogramów, podczas gdy samice najczęściej osiągają około 150–290 kilogramów. Duże samce mogą być znacznie cięższe.
Na czterech łapach nie zawsze wydają się aż tak potężne.
Perspektywa zmienia się, gdy samiec staje na tylnych łapach – może wtedy przekraczać trzy metry wysokości.
Mimo swojej masy niedźwiedź potrafi poruszać się bardzo szybko.
Norweski Instytut Polarny zwraca uwagę, że na krótkim dystansie potrafi błyskawicznie pokonać kilkadziesiąt metrów. Jednocześnie nie jest dobrym długodystansowym biegaczem, ponieważ szybko się przegrzewa.
To kolejny powód, dla którego bezpieczna odległość od niedźwiedzia polarnego jest traktowana niezwykle poważnie.
Dlaczego niedźwiedź może się przegrzać w Arktyce?
Brzmi paradoksalnie, ale dla niedźwiedzia polarnego większym problemem podczas intensywnego wysiłku może być pozbywanie się nadmiaru ciepła niż jego zatrzymywanie.
Dwie warstwy sierści i gruba warstwa tłuszczu zapewniają tak skuteczną izolację, że dorosły niedźwiedź podczas biegu może szybko się przegrzać.
Dlatego często porusza się spokojnym, miarowym tempem.
To cenna uwaga podczas obserwacji.
Zwierzę, które nagle zaczyna biec z powodu obecności ludzi lub łodzi, zużywa energię, której w Arktyce nie powinno tracić bez potrzeby.
Dlaczego obserwujemy niedźwiedzie z dużej odległości?

Na Svalbardzie obowiązują konkretne przepisy.
Od 1 stycznia 2025 roku minimalna odległość od niedźwiedzia polarnego wynosi 300 metrów, natomiast pomiędzy 1 marca a 30 czerwca – 500 metrów.
Dlaczego wiosną dystans jest większy?
To szczególnie ważny okres w biologii niedźwiedzi.
Zwierzęta intensywnie polują, samice mogą prowadzić młode, a zdobycie odpowiedniej ilości wysokoenergetycznego pokarmu ma ogromne znaczenie dla ich kondycji. Norweskie władze wskazują, że zwiększony dystans ma zapewnić niedźwiedziom możliwość żerowania, odpoczynku i opieki nad młodymi bez zakłóceń powodowanych przez człowieka.
Przepisy mają również zapobiegać przyzwyczajaniu się niedźwiedzi do ludzi i ograniczać ryzyko sytuacji niebezpiecznych.
Dlaczego 500 metrów wcale nie psuje obserwacji?

Dla osoby przyzwyczajonej do safari 500 metrów może wydawać się ogromną odległością.
Na rejsie ekspedycyjnym po Spitsbergenie sposób obserwacji jest jednak inny.
Z pokładu korzysta się z dobrych lornetek, lunet i teleobiektywów. Zespół ekspedycyjny pomaga zlokalizować zwierzę i interpretować jego zachowanie.
Co ważniejsze, z większego dystansu mamy szansę zobaczyć naturalnego niedźwiedzia, a nie niedźwiedzia reagującego na naszą obecność.
Można obserwować, jak przemieszcza się wzdłuż wybrzeża, węszy, odpoczywa lub próbuje polować.
Wtedy odległość przestaje być problemem.
Staje się częścią etycznej obserwacji dzikiej przyrody.
Gdzie na Spitsbergenie można zobaczyć niedźwiedzia polarnego?
Nie istnieje miejsce, do którego można przyjechać i z dużą pewnością zobaczyć niedźwiedzia.
Rozmieszczenie zwierząt zależy przede wszystkim od lodu morskiego i dostępu do pokarmu. Norweski Instytut Polarny wskazuje, że większe zagęszczenie występuje na wschodnim wybrzeżu Spitsbergenu oraz w północnych fiordach.
Właśnie dlatego rejs ekspedycyjny po Svalbardzie daje ciekawe możliwości obserwacji.
Statek może przemieszczać się pomiędzy różnymi obszarami, a zespół ekspedycyjny analizuje warunki lodowe, pogodę i informacje o obserwacjach zwierząt.
W programie wyprawy Prestige Tours trasa również pozostaje elastyczna i jest dostosowywana przez kapitana oraz lidera ekspedycji do aktualnych warunków.
Czy spotkanie z niedźwiedziem jest gwarantowane?
Nie – i właśnie dlatego pozostaje tak emocjonujące.
Niedźwiedź polarny na Svalbardzie nie jest atrakcją ustawioną przy trasie turystycznej.
Można spędzić godziny, obserwując linię brzegową bez rezultatu, a później nagle ktoś dostrzeże niewielki kremowy punkt poruszający się u stóp góry.
Przez lornetkę punkt zaczyna nabierać kształtu.
Najpierw widać ruch.
Potem charakterystyczną sylwetkę.
I dopiero wtedy dociera do nas skala przestrzeni – zwierzę ważące kilkaset kilogramów wygląda w arktycznym krajobrazie niemal jak drobny element otoczenia.
Dla wielu podróżników właśnie ten moment pozostaje jednym z najmocniejszych wspomnień ze Spitsbergenu.
Nie dlatego, że niedźwiedź był blisko.
Dlatego, że był dokładnie tam, gdzie powinien być – w swoim świecie, a my mogliśmy przez chwilę go obserwować.
Chcesz zobaczyć niedźwiedzia polarnego w jego naturalnym świecie?
Spitsbergen to lód morski, surowe fiordy i ogromne przestrzenie, w których niedźwiedzie polarne przemieszczają się w poszukiwaniu fok. Rejs ekspedycyjny pozwala docierać do różnych części Svalbardu i obserwować dziką przyrodę z bezpiecznego dystansu, bez ingerowania w zachowanie zwierząt.
Wyprawa na Spitsbergen — sprawdź trasę, aktualne terminy i ceny.