Pytanie „kiedy jechać na Spitsbergen?” nie ma jednej poprawnej odpowiedzi.
Svalbard zmienia się w ciągu roku tak mocno, że podróż w maju i podróż pod koniec sierpnia mogą wyglądać jak wyprawy do dwóch różnych regionów.
Visit Svalbard wyróżnia trzy główne sezony: lato polarne, zimę zorzy polarnej oraz jasną zimę. Dla rejsów ekspedycyjnych najważniejsze jest lato polarne, trwające według lokalnej klasyfikacji od 17 maja do 30 września.
Maj – Arktyka wciąż mocno związana z lodem

Maj jest okresem przejściowym pomiędzy zimą a latem.
Lód morski nadal może odgrywać dużą rolę w krajobrazie, a sezon żeglugowy dopiero się rozwija. Visit Svalbard podkreśla, że wraz z ustępowaniem lodu kolejne fiordy i fragmenty wybrzeża stają się dostępne dla jednostek pływających.
Dla podróżnika zainteresowanego lodem morskim na Spitsbergenie wcześniejsza część sezonu może być szczególnie atrakcyjna.
Trzeba jednak zaakceptować większą nieprzewidywalność trasy.
Lód, który jest atrakcją, może jednocześnie zamknąć dostęp do planowanego miejsca.
Czerwiec – pełnia dnia polarnego

Czerwiec to jeden z klasycznych miesięcy wypraw na Svalbard.
Słońce nie zachodzi w Longyearbyen od 19 kwietnia do 23 sierpnia, więc w czerwcu nie istnieje właściwie pojęcie nocy w naszym codziennym rozumieniu.
Dla fotografów ma to ogromne znaczenie.
Nie trzeba kończyć obserwacji dlatego, że robi się ciemno. Jeżeli warunki są dobre, arktyczny krajobraz pozostaje dostępny przez całą dobę.
Czerwiec jest również ważnym okresem dla ptaków migrujących, które przybywają na Svalbard w sezonie lęgowym. Latem znacząco wzrasta różnorodność obserwowanej fauny.
W przypadku niedźwiedzi trzeba pamiętać o dodatkowym ograniczeniu: do 30 czerwca obowiązuje minimalna odległość 500 metrów.
Lipiec – dobry kompromis pomiędzy żeglugą a arktycznym charakterem

Lipiec jest jednym z najbardziej naturalnych terminów dla rejsu na Spitsbergen.
Dzień polarny trwa przez całą dobę, aktywność biologiczna arktycznego lata jest bardzo duża, a ustępujący lód otwiera coraz więcej możliwości żeglugi i lądowań.
Nie oznacza to braku lodu.
Wody wokół Svalbardu charakteryzują się sezonowym zlodzeniem, którego zasięg zmienia się zarówno w ciągu sezonu, jak i z roku na rok.
Właśnie dlatego nawet wybór konkretnego miesiąca nie pozwala przewidzieć dokładnej trasy ekspedycji.
Czy czerwiec i lipiec są najlepsze na niedźwiedzie polarne?
Nie używałabym słowa „najlepsze” w znaczeniu gwarancji.
Niedźwiedzie podążają przede wszystkim za warunkami lodowymi i dostępnością pokarmu, a ich rozmieszczenie jest zmienne. Norweski Instytut Polarny potwierdza silny związek niedźwiedzi z lodem morskim i większą koncentrację zwierząt w północnych oraz wschodnich rejonach archipelagu.
Operator Quark Expeditions wskazuje maj, czerwiec i lipiec jako miesiące, podczas których ich ekspedycje mogą nadal korzystać z obecności lodu morskiego ważnego dla niedźwiedzi.
W praktyce odpowiedzialna odpowiedź brzmi więc:
wcześniejsze lato może oferować ciekawe warunki lodowe, ale spotkanie z niedźwiedziem nigdy nie jest pewne.
Sierpień – mniej lodu, więcej dostępnego wybrzeża

Wraz z postępem lata zasięg lodu morskiego zwykle maleje, dzięki czemu mogą otwierać się możliwości dotarcia do miejsc niedostępnych wcześniej w sezonie.
Do 23 sierpnia w Longyearbyen nadal trwa słońce o północy. Później zaczyna powracać rytm dnia i nocy.
Końcówka sierpnia zapowiada już krótką arktyczną jesień.
Tundra zmienia kolory, a część ptaków zaczyna przygotowywać się do migracji na południe.
A kiedy najlepiej oglądać lodowce?

Lodowce nie są sezonową atrakcją w takim sensie jak ptaki.
Można obserwować je przez cały sezon żeglugowy, natomiast warunki dostępu zależą od lodu morskiego, pogody i sytuacji w konkretnym fiordzie.
W programie Prestige Tours przewidziana jest eksploracja między innymi Krossfjorden, Lilliehöökbreen i Monacobreen, ale organizator słusznie zaznacza, że ostateczna trasa zależy od warunków.
Cielenie lodowca również nie odbywa się według rozkładu.
Można czekać długo i nie zobaczyć niczego, a chwilę później ogromny fragment lodu odrywa się od ściany i wpada do fiordu.
Najlepszy termin zależy od tego, czego szukamy
Jeżeli najważniejszy jest lód morski i bardziej zimowy charakter krajobrazu, warto interesować się wcześniejszą częścią sezonu.
Jeśli zależy nam na rejsie, dużej różnorodności zwierząt, tundrze i całodobowym świetle, czerwiec i lipiec są bardzo interesującym wyborem.
Jeżeli ważniejsze jest otwieranie się kolejnych akwenów i coraz bardziej jesienne światło, ciekawa może być późniejsza część lata.
Najważniejsze jest jednak inne założenie.
Na Spitsbergen nie warto jechać z listą gwarantowanych zjawisk.
Lepiej wybrać sezon, którego charakter najbardziej nam odpowiada, i pozwolić zespołowi ekspedycyjnemu wykorzystać warunki zastane już na miejscu.
Chcesz wybrać najlepszy moment na arktyczną wyprawę?
Na Spitsbergenie termin zależy od tego, czego szukasz: lodu morskiego, dnia polarnego, zwierząt czy coraz bardziej jesiennego światła. Czerwiec i lipiec to szczególnie ciekawy czas na rejs ekspedycyjny, ale w Arktyce nic nie odbywa się według sztywnego planu — ostatecznie najwięcej zależy od pogody, lodu i warunków zastanych na miejscu.
Wyprawa na Spitsbergen — sprawdź trasę, aktualne terminy i ceny.