Tygrys jest, ale nie czeka przy brzegu

Łódź płynie powoli, po obu stronach zaczyna się zwarty las namorzynowy. Przy odpływie odsłaniają się błotniste brzegi i splątane korzenie drzew. To właśnie wtedy przewodnicy najczęściej wypatrują śladów.
Czasem są to odciski racic jeleni, czasem ślady dzików lub waranów. Największe emocje pojawiają się wtedy, gdy w błocie widać dużą, okrągłą łapę.
Tygrysy bengalskie rzeczywiście żyją w bangladeskiej części Sundarbanów. Najnowszy opublikowany spis z 2024 roku wykazał 125 osobników, o 11 więcej niż w badaniu z 2018 roku. Liczenie prowadzono przy użyciu fotopułapek rozmieszczonych w setkach punktów lasu.
Nie oznacza to jednak, że podczas kilkudniowego rejsu zobaczenie tygrysa jest prawdopodobne. Sundarbany są ogromne, teren trudno dostępny, a zwierzęta świetnie ukrywają się w gęstej roślinności.
Jak wygląda szukanie tygrysa?

Nie przypomina to safari w afrykańskim parku narodowym. W Sundarbanach nie ma otwartej sawanny ani samochodów terenowych objeżdżających miejsca, w których ostatnio widziano drapieżnika.
Większość obserwacji odbywa się z łodzi.
Przewodnicy zwracają uwagę na błotniste brzegi, zwalone drzewa i otwarte fragmenty lasu. Szukają tropów oraz nasłuchują odgłosów zwierząt. Jelenie i małpy potrafią reagować na obecność drapieżnika, dlatego ich zachowanie również może być wskazówką.
Sama świadomość, że tygrys może znajdować się kilkadziesiąt metrów dalej, za ścianą namorzynów, zmienia sposób patrzenia na las.
W lipcu 2026 roku lokalne służby informowały nawet o kilku kolejnych obserwacjach tygrysów, między innymi podczas przeprawiania się jednego z nich przez kanał. Nadal są to jednak wydarzenia na tyle rzadkie, że trafiają do lokalnych mediów.
Tygrys, który nauczył się żyć w wodnym lesie
Sundarbany nie są łatwym środowiskiem. Poziom wody zmienia się wraz z pływami, wiele terenów regularnie jest zalewanych, a słona i słodka woda mieszają się ze sobą.
Tutejsze tygrysy potrafią dobrze pływać i przemieszczają się między wyspami oraz kanałami. Ich terytorium przecinają liczne cieki wodne, dlatego woda nie stanowi dla nich takiej bariery jak w wielu innych środowiskach.
Sundarbany pozostają jednym z ważnych siedlisk tygrysa bengalskiego. UNESCO zwraca uwagę na wyjątkową różnorodność biologiczną tego obszaru, obejmującą setki gatunków roślin i zwierząt.
Co można zobaczyć zamiast tygrysa?

Brak tygrysa nie oznacza pustego rejsu.
Na błotnistych brzegach często pojawiają się jelenie aksis. W koronach drzew można dostrzec małpy, nad wodą przelatują zimorodki i drapieżne ptaki, a w kanałach żyją krokodyle oraz delfiny rzeczne.
Ciekawa jest również sama obserwacja lasu.
Przy odpływie widać system korzeni namorzynów. Kilka godzin później ten sam fragment brzegu może znajdować się pod wodą. Łodzie mieszkańców pojawiają się przy niewielkich osadach, a ludzie żyjący na obrzeżach Sundarbanów nadal zajmują się między innymi rybołówstwem i zbieraniem produktów leśnych.
To bardziej obserwowanie ekosystemu niż polowanie aparatem na jeden konkretny gatunek.
Dla kogo jest rejs po Sundarbanach?
Dla osób, które rozumieją, że dzika przyroda nie działa według programu wycieczki.
Jeśli jedynym celem podróży jest zdjęcie tygrysa, Sundarbany mogą rozczarować. Jeżeli jednak interesuje Cię las namorzynowy, rzeki Bangladeszu, ptaki, jelenie, krokodyle i samo poszukiwanie śladów zwierząt, rejs wygląda zupełnie inaczej.
To wyprawa dla cierpliwych obserwatorów.
Najlepszy moment często nie przychodzi wtedy, gdy tygrys wychodzi na brzeg. Czasem jest nim świeży trop znaleziony rano na błotnistym brzegu i świadomość, że zwierzę przechodziło tędy kilka godzin wcześniej.
Pytania i odpowiedzi
Ile tygrysów żyje w Sundarbanach?
Spis ogłoszony w 2024 roku wykazał 125 tygrysów w bangladeskiej części lasu.
Czy podczas rejsu można zobaczyć tygrysa?
Tak, ale trzeba traktować takie spotkanie jako szczęśliwy wyjątek, a nie gwarantowany punkt programu.
Jak szuka się tygrysów?
Najczęściej z łodzi obserwuje się brzegi, szuka tropów i zwraca uwagę na zachowanie innych zwierząt.
Jakie inne zwierzęta żyją w Sundarbanach?
Można spotkać między innymi jelenie aksis, małpy, krokodyle, warany, delfiny oraz wiele gatunków ptaków.
Dla kogo jest taka podróż?
Przede wszystkim dla osób zainteresowanych dziką przyrodą i gotowych na obserwowanie zwierząt bez gwarancji konkretnego spotkania.
Opracowała Karolina Cao
Chcesz odkryć Azję, której nie znasz?
Bangladesz to gwarne miasta, zielone pola ryżowe, rozlewiska największej delty świata i codzienność, która fascynuje na każdym kroku. To kraj pełen kontrastów, intensywnych kolorów i niezwykłej gościnności. Wyprawa dla tych, którzy chcą zobaczyć Azję poza utartym szlakiem.
Wyprawa do Bangladeszu — sprawdź trasę, aktualne terminy i ceny.